poniedziałek, 8 marca 2010

Być kobietą, być kobietą...

Dzień Kobiet
Janina Gałczyńska

Dzień 8 marca to kobiece święto.
Są uprzejmości, toasty, prezenty.
Każdy kwiat wręcza z twarzą uśmiechniętą,
choć zwykle bywa zły i nadęty.
Schodzą się goście, składają życzenia.
Solenizantka także uśmiechnięta.
Lecz chcę zapytać, tak dla przypomnienia,
czy o kobietach ktoś zwykle pamięta?
Że ostatnie spać idą, a pierwsze się budzą,
że wciąż pracują od świtu do zmroku,
że nieustannie dla swoich się trudzą,
a zauważane są raz w roku? 


Dziś Wam życzę, miłe Panie:
niech się życie lżejsze stanie!
Niechaj Wasi oblubieńcy
dziś w mydlinach zmoczą ręce,
obiad sami ugotują,
popiorą i poprasują...
Dzieci wezmą na spacerek,
kupią mleko, chlebek, serek...

  A Wy... przed TiVi z gazetką,
nie zmęczone nawet ździebko...
Potem, wziąwszy Was na ręce
w mig zaniosą ku łazience
i - włożywszy w wanny niecki
ślicznie Wam umyją plecki...
i zaniosą do alkowy..
(hmm... rytuał całkiem nowy...)
a gdy zetkną się dwa ciała
by ich... głowa nie bolała...
niechaj Wam, o miłe Panie
już na zawsze tak zostanie!

1 komentarz:

  1. W imieniu wszytskich kobiet dziękuję bardzo!!!

    OdpowiedzUsuń